Wiadomości

Alicja Majewska o nowych „trendach” i swojej karierze

today2023-11-01 1

Tło
share close

Alicja Majewska od wielu lat kwestuje 1 listopada na warszawskich Powązkach. Zebrane datki przekazywane są na wsparcie cmentarzy. Krótko przed Świętem Zmarłych wypowiedziała się o tym, co boli ją przychodząc na nekropolie. Wokalistka zdradza też plany odnośnie swojej emerytury.

Artystka tradycyjnie podczas Wszystkich Świętych odwiedza grób zmarłych rodziców w Milanówku oraz groby swoich przyjaciół. Kiedy już to uczyni, znowu pojawi się na warszawskich Powązkach, aby zbierać datki na wsparcie polskich cmentarzy. Robi to niezmiennie od wielu lat, zawsze z tym samym promiennym uśmiechem na twarzy.

„Robię to od wielu lat. W tym roku także będę kwestować na Powązkach. Wybieram się z puszką 1 listopada. Cel jest bardzo szlachetny i to jest istotne. Ci, co mają znaną twarz, mogą zachęcić do pomocy innych. Spotykam różnych ludzi, głównie seniorów, którzy mają reklamówki pełne zniczów i parasolki. Pomagam im, przytrzymuję parasolkę, oni szukają gotówki, żeby wesprzeć cmentarze. Następuje tam cudowne pojednanie”

– zaznacza artystka.

Alicja Majewska podczas tegorocznej zbiórki na warszawskich Powązkach. Źródło: Facebook / Alicja Majewska

Pozostając w temacie Wszystkich Świętych, piosenkarka zabrała też głos na temat tego, co w ostatnim czasie nie spodobało jej się na polskich cmentarzach, a co jest nagminnie praktykowane z dużą lubością przez naszych rodaków.

„W Polsce nie widać, że groby są zaniedbane. Raczej widać pewną rzecz, która mi się nie podoba i to jest już z daleka widoczne. Sztuczne kwiaty. Nie jestem fanką sztucznych kwiatów. Wydaje mi się, że wyrazem pamięci jest żywy kwiat. Chociażby jeden i świeczka, którą zapalimy, a nie taki wieniec co leży przyprószony cały rok”

– mówi rozżalona.

Artystka o swojej emeryturze

Alicja Majewska urodziła się 30 maja 1948 roku, a to oznacza, że w tym roku obchodziła swoje 75. urodziny. Zdradziła jednak, że nie zamierza na razie przechodzić na emeryturę i tym samym kończyć kariery muzycznej. Wokalistka rozpropagowała wiele znanych dzisiaj i kultowych piosenek takich jak „Być kobietą”, „Odkryjemy miłość nieznaną”, „Jeszcze się tam żagiel bieli” czy „Wielki targ”. Nie oznacza to jednak, że doczekała się wysokiej emerytury. Wręcz przeciwnie, przyznała, że od wielu lat nosi zieloną legitymację [dokument wystawiany przez ZUS uprawniający do pobierania emerytury – przyp. red.], ale na jej konto Zakład Ubezpieczeń Społecznych przelewa niewiele ponad 1000 zł emerytury. Z podobnym problemem mierzy się wielu innych polskich artystów. To dlatego, że przeważnie (w przeciągu swojej długoletniej kariery) nie pracują oni na umowę o pracę i z tego powodu nie mają stałego zatrudnienia. Większość artystów działa na podstawie kontraktów i zleceń. Stąd pojawiają się problemy z wypracowanym stażem pracy, a tym samym składkami na ubezpieczenie społeczne. Przypomnijmy, że aby ubiegać się o emeryturę należy mieć minimum 20 lat stażu w przypadku kobiet, u mężczyzn czas ten wynosi 25 lat.


„Na taką prawdziwą emeryturę to już dawno powinnam pójść, ale nie wyobrażam sobie życia seniora. Chociaż mam koleżanki, które są na emeryturze i są bardzo pozajmowane. Spędzają czas z najbliższymi, czy podróżują. Czasem do nich dołączam i z nimi wypoczywam, jednak dopóki państwo jeszcze będą chcieli mnie słuchać i oglądać, to będę tkwiła na scenie!”

– opowiadała gwiazda polskiej sceny.

Napisane przez: Mysza

Oceń

0%